droga powrotu do Przedwiecznego...
czwartek, 01 sierpnia 2013
CIERPIENIE BOGA
Ponieważ Bóg jest nieskończony, Jego ból, spowodowany cierpieniem Jego stworzeń, jest nieskończony. Żaden poszczególny człowiek nie może znieść ani pojąć bólu Boga. Gdyby świat podzielił całe cierpienie Boga, to by go nie wytrzymał. Gdyby stworzenie Boże usłyszało dźwięk Bożego płaczu, to cały świat by się rozpadł. ( Kalman Kalonibus Szapiro,cadyk z Piaseczna, 14 lutego 1942 )
piątek, 17 lutego 2012
PYTANIE ABRAMA
- Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: przychodzisz po pomoc do biednego - pomaga ci jak tylko może. Przychodzisz do bogacza - udaje, że cię nie widzi. Czemu tak się dzieje?
- Spójrz, Abram, przez okno. Co widzisz?
- Sara z Ickiem idzie ze sklepu. Josel na bazar jedzie. Rapaport z Rywką rozmawia...
- Dobrze, Abram. A teraz spójrz w lustro. Co widzisz?
- Cóż mogę widzieć, Rebe. Siebie samego widzę.
- Widzisz, Abram - okno jest ze szkła i lustro ze szkła. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie...

środa, 28 lipca 2010
SHLOMO CARLEBACH - OPOWIEŚĆ O ŚWIĘTYM KRAWCU
środa, 03 lutego 2010
CZEGO CZŁOWIEK POWINIEN SZUKAĆ?
Zapytano kiedyś pewnego starego chasyda, czego człowiek powinien szukać. Chasyd podrapał się po brodzie i rzekł po chwili zastanowienia:
sobota, 15 grudnia 2007
OCZYSZCZONE PRZEZ ŁZY I INNE OPOWIADANIA
Reb Elimelech i reb Zusja mieli trzeciego brata - wiejskiego karczmarza. Było by bardzo interesującym dowiedzieć się jakiego typu człowiekiem on był. Na pewno nie był to zwykły człowiek. Podsycani ciekawością uczniowie reb Elimelecha postanowili pewnego dnia udać się do jego wsi aby to sprawdzić. Tam, co było pewne, zobaczyli trzeciego brata stojącego za ladą w swojej karczmie, sprzedającego wódkę nieokrzesanym mieszkańcom okolicy. Z pewnością nie było tu ani odrobiny duchowych wzlotów ku górnym światom. Zauważyli tylko, że od czasu do czasu karczmarz wyciągał mały notes i zapisywał w nim kilka słów.
OPOWIEŚCI SERCA
Strumienie deszczu uderzały twarz reb Lejba, ale nawałnica nie powstrzymała go od dotarcia do wsi, na kilka godzin przed rozpoczęciem Jom Kipur. W prawdzie znajdował się w sporej odległości od swego celu,ale z ulgą przyjął wiadomość, że we wsi będzie minjan, z którym będzie mógł się modlić- ośmiu mieszkańców wsi, do których dołączą jeszcze dwaj mieszkający w pobliskim lesie. Reb Lejb zanurzył się w oczyszczających wodach rzeki przygotowując się do świętego dnia, spożył posiłek poprzedzający post i pośpieszył się, aby przybyć jako pierwszy do małej drewnianej synagogi. Tu usiadł, aby wyrecytować indywidualne modlitwy, którymi zazwyczaj rozpoczynał Jom Kipur.
O TYM, JAK ARENDARZ POKŁÓCIŁ SIĘ Z TORĄ
Piękno i radość w Simchat Tora była na dworze rebego reb Mosze Lejba Sasowera silniejsza niż na innych rabinackich dworach. Mówiono wprost, że tam nie tylko chasydzi radowali się Torą, ale że Tora radowała się z chasydami. (…)
poniedziałek, 16 lipca 2007
BAALSZEM
Pewnego razu Baalszem zapytał swojego ucznia, Meira Margaliota: "Czy pamiętasz jeszcze ów szabat, kiedy zacząłeś naukę Pięcioksiągu? Wielka izba w domu twojego ojca była pełna gości, postawiono cię na stole, a ty wygłaszałeś swoje przemówienie?"
niedziela, 15 lipca 2007
ZE WZGLĘDU NA PRAWDĘ...

Pewnego dnia rabbi Elimelech tak powiedział: ,,Nie wątpię, że będę miał udział w przyszłym świecie. Kiedy stanę przed Najwyższym  Sądem i zapytają mnie: "Czy uczyłeś się jak należy?", odpowiem: "Nie". Wtedy mnie zapytają: "Czy modliłeś się jak należy?" .A ja znowu odpowiem: "Nie". I zapytają mnie po raz trzeci: "Czy, jak należy, czyniłeś dobro?", a ja po raz trzeci będę musiał zaprzeczyć.  A wtedy wydadzą wyrok: "Mówisz prawdę. Ze względu na prawdę należy ci się udział w przyszłym świecie".

poniedziałek, 02 lipca 2007
I WOŁALIŚMY DO BOGA...
Każdego roku podczas odprawiania sederu zwykł mogielnicki rebe reb Chaim Mejer Jechiel, zanim doszedł do słów wenic’ak el Adonaj Elokej awotejnu wajszma Adonaj et kolejnu (I wołalismy do Boga, Boga naszych ojców, a Bóg usłyszał nasz głos) opowiadać następującą historię: